Poezja przytulająca zmysły.



Jakżebym mógł dotknąć
twych zmysłów,
nie czując ich subtelności?
Cóż warte byłyby
wersy przyjazne,
w których brakłoby
twoich dłoni ciepła?
Ile wart jest wiersz
w którym brakuje
szalonych uczuć miłości?
Wierz mi,
fałszywa choć piękna nuta,
nikogo by nie urzekła.

Oto ja,
zwycięzca
większości bitew
z losem i życiem...
W tej chwili tajemnej,
cichej i nieodgadnionej...
Hołd twojemu ciału i duszy
oddaję w zachwycie.
I swojej radości
dzięki tobie
spełnionej.

Wierszem swym pragnę
rozświetlić zakamarki twojej duszy.
Marzę, aby na naszym niebie
wciąż królowało słońce.
Jak dobrze jest,
gdy coś wspaniałego
ciebie i mnie wzruszy!
Wieczorem spójrzmy w gwiazdy,
właśnie dla nas świecące.


Oskar Wizard

Czytany: 469 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: