...w mieście miasto...


zapłonie niedługo jak złota jesień
pod błękitem nieba blask ciepły da
za dni parę za godzin kilka
czas ujmje żywotność jesieni
odejdzie w miejsce przemijania

wiatr w przestrzeni gra romantycznie
'w złocistych płomieniach' śpiewa ptak
nad mogiłą dusza powita duszę w ciszy
świeże kwiaty zapachem wniosą wspomnienie
bliskim lampiony barwne mrok rozjśnią

1 Listopada spotkają się twarze
widziane rok cały i niewidziane
w uśmiechu jedne z łezką w oku drugie
miłością serca podążające tęsknotą i wiarą...

...też kiedyś tam się przeniesiemy
z cichym szeptem dołączymy do nich
aż wzejdzie nam słońce i raj oczekiwany
od Pana może albo morze?


Czytany: 102 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: