Bolesna tęsknota




płonę
uciekam od galopady myśli
szalona tęsknota
nieznośnego
oczekiwania krzyczy
dotyka słońce
chmurnym spojrzeniem

głód ciebie
nie przemija
w marszu wskazówek
zegarów
cierpienie
ponurym artefaktem
rani serce
śnię o płomieniu
który przygasł
lecz tlił się wciąż będzie
pustka krzyczy

ukradkiem dotykam
fotografii
pożółkłego zapisu
chwil
najszczęśliwszych w życiu
mrok mojej duszy
płacze i płonie

los postanowił inaczej
a jednak wciąż
serce jest głodne
poczucie winy
miesza się ze smutkiem
spojrzenie gaśnie
wieczorem
znów się nie spotkaliśmy


Oskar Wizard

Czytany: 454 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: