"Otwarte podwoje nieba. Tren V"


Otwarte podwoje nieba. Ren V

Na wiele w życiu patrzyłeś,
wiele w życiu widziałeś
i to jedno słowo – miłość
uparcie, idąc, szeptałeś.

Otwarły się bramy nieba,
wyszedł Święty Franciszek,
abyś radość mógł z nim dzielić,
jak dzieliłeś z nim życie.

Powstał Jan Paweł II,
dostojni Państwo Baczyńscy,
abyś po swoim trudzie
odpoczął, bo tu można tylko.

Tam nie ma już krówki,
nie ma także konika,
jednak uleczone zostały smutki
i wieczne święto dzisiaj.
                                  Pt. 18.10.2013 5:38
                                  mój pokój

                                       


Czytany: 107 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: