Przebudzenie



Na litość boską,
przecież jeszcze
nie umarłem!
Choć czasem czułem
jakbym sprzedał
życie...
Życzenia innych
z natchnieniem
spełniałem.
Nikt nie zapytał,
czy to
podoba
mi się?

Lecz teraz dość,
starczy duszy
sprzedawania!
Czego innego chce
żona,
dzieci,
kochanka,
znajomi...
Dobre życie
to równowaga
dawania i brania.
Niech jak dawniej
na nie
moja dusza
się połakomi!


Oskar Wizard

Czytany: 372 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: