Rozmarzenie



płynę ławicą myśli nieśpiesznych
wznoszę się ponad cukrowe chmury
słoneczny blask leje się złotymi potokami
i ta cicha melodia
spokoju miody
kryształowe góry
w oddali

dotykam myślą
twojego oddechu
nie ma znaczenia
odległość ani czas


płynę ławicą myśli tęczowych
delikatny zefirek muska ciało
jakby całować
pragnął
ta podróż nie sięga dalej niż marzenie
ani wyżej ponad wyobraźnię

dotykam myślą
twojego spojrzenia
pozwól się rozmarzyć
we dwoje jeszcze przyjemniej


Oskar Wizard

Czytany: 443 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: