trudno ... (trudno marzeniom jest czasem przyznać)




trudno marzeniom jest czasem przyznać
że są potrzebne dodają siły
gdy rzeczywistość okowy kuje
chłoszcze szarością by zwyciężyły

lęki utkane z trosk i kłopotów
z niewiary w jutro z eksplozji pustki
a podszept myśli wdeptanych w smutek
wrzyna się chłodem dojrzewa uczty

ale… gdzie szukać światła gdy ciemność
wokół narasta pastwi się tłoczy
jak nie w oazach magii ukrytej
co choć na moment rozjaśnią oczy

i poprowadzą do wysp ukrytych
gdzieś w naszej głębi z serdeczną bryzą
uśmiechów ciepłych czasem i przez łzę
co praw nabrała pęka gdy szydzą

nic za marzenia kupić nie można
sprzedać się również ich przecież nie da
tylko że one są naszą treścią
w decyzjach zamianach zwycięstwach błędach

proszę bym mogła wsparta o tęczę
zatrzymać w sobie ciepła kaskadę
pojąć jak można rozjaśnić ulżyć
gdy pod ciężarem zmagań zbyt zmarzniesz

Czytany: 129 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: