Szkodniki



Ten związek
na paradoksie się opiera.
Hodujesz stworzonka
niszczące twój dom.
Gdy do twych oczu
już sen się dobiera...
Papucie zakładają
szerząc pogrom.

Dobrze, gdy broją
będąc z sobą w zgodzie...
Bo w zwarciu
walczą jak wściekłe lwy!
Robią eksperymenty,
niszcząc coś co dzień...
Cieszą się widząc,
że jesteś wściekły i zły!

Na wszelkie zbrodnie
wymyślasz kary nowe.
Lecz są skuteczne
zaledwie na parę godzin...
I tak im dasz w końcu
zaległe kieszonkowe.
Bo dzieci są skarbem
wszystkich rodzin.


Oskar Wizard

Czytany: 397 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: