Zmierzch człowieczeństwa



Zamiera wiara w człowieka
Bolesny rytm egzystencji
miota się
między pożądaniem i porażką
Nie ma w tym szału
Szkarłatne myśli gasną boleśnie

Kłamstwo nie umiera od razu
Płonącym wiatrem zbiera ofiary
Szaleństwo świata tłumi dobroć
Boleśnie rani słońce

Życie gaśnie w ciemności
Cierpienie okryły ponure kruki
Spaloną moralność okrywa pruderia
Cały świat gnije w niepewniości

O świętości krzyczą najgłośniej
najbardziej grzeszni


Oskar Wizard

Czytany: 372 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: