samotność *




samotność przygniata
zbyt wielkim ciężarem
ona nigdy nie jest
uszyta na miarę
pomiędzy zapewne
szczelin jest tak wiele
że się wśliźnie promień
mały choć w niedzielę
naruszy strukturę
zimna poplątania
zalegalizuje
czasu ciepły zamiar

przytrzymaj go proszę
blisko tuż przy sercu
z łaskawością losu
nadzieją koncertuj
wywłaszcz ciszy brzmienie
zawierzaj godzinie
udostępniaj siebie
pogodą myśl wymierz
barier nie ustawiaj
przed dostępem światła
chwila pełna piękna
będzie to ułatwiać

Czytany: 148 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: