Przysiądę tuż obok ...




Przysiądę tuż obok, bo lubię tą ciszę
która gości wtedy, gdy się słońce budzi
z dala od miast zgiełku, myśli nie zaprząta
obowiązek, pośpiech, piękna nic nie studzi.

Spójrz, jak się tu wkrada rydwan zaprzęgnięty
galopując cicho na wierzchołek tęczy,
bo przecież tu w kroplach skarbiec światła cały
składa nam w źrenice bezcenne diamenty.

Trzymaj dzień za rękę z baśniową liryką.
Z barwami Ci przecież tak bardzo do twarzy,
hojny kielich spełnień z zielonych szuwarów,
w drżeniach serca przyjmij, przecież o tym marzysz.

Czytany: 174 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: