Jesienna Pani...




Jesienna Pani, ja Cię znam,
w szeleście słyszę pieśni Twe
błękitu, światła nie chcesz znać
lubisz z purpurą rosnąć drzew.

Jesteś rozrzutna, powiem Ci,
bowiem spotykam złoty kurz,
który osiada tu i tam,
skrywa się nawet w płatkach róż.

Na palcach zwijasz chłodny wiatr
i wyciszenia niesiesz sens.
Tyle fantazji w sobie masz
więc skutki zniszczeń, proszę, zmniejsz.

Daj się zachłysnąć jeszcze raz
słońcem aż po zachodu kres.
Przynieś mi czułość, siłę, czar
i sercem ciepło, proszę, mierz.

Czytany: 239 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: