Restauracja



Nie idźmy dziś proszę do restauracji.
Tam będą nas wciąż podsłuchiwać.
Wolę nie znać historii podanej kolacji...
Bo zacznę w konwulsjach podrygiwać.

Rzucają kucharze mięsem w kuchni.
Bywa to słowo lub kawał dziczyzny.
Coś piłeś? Kucharzu lepiej chuchnij!
Żar od pieca zmusza ich do golizny.

Nie wiem co robią, czy się przytulają?
I skąd zdobyli kawałek tego mięsa?
Zdrowi ci, którzy sami kolację przyrządzają...
Nie zjem w tej restauracji ani kęsa!


Oskar Wizard


Czytany: 493 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: