...stan upojenia...


kiedy nocą zawitałeś,spojrzeniem oczarowałeś
oczy walca tańczyły gdy dłonie dłońmi dotykałeś
czule tak namiętnie przytuliłeś do siebie
uśmiechając się rozkosznie

tańcząc w twych ramionach salsę
ustami pochwyciłeś usta pożerając
Świat zawirował jakby w ruchu był
wprowadzając w stan euforii i pożądania

gdy we włosy palce wczesałeś,przeszedł dreszcz
gdy piersi muskałeś smakiem rozkoszy
ogniem piekielnym płonęłam chwytając cię za uda
wyginając się bardziej ściskając pośladki

esensją rozkoszy pocałunkami spłynęłam
języczkiem zabawiając brzuszek przyciągając
tors pieszcząc apetycznie w oczy patrząc
oblizując usta aż sam prężny wszedł

delektując się góra dół i góra
zataczając kółeczka do ust wsadziłam
łapczliwie i zachłannie pełna namiętności
ciało wypinałeś drżący i pulsujący usta całowałeś

instynktem dzika żądza rozłożyła
zmysły szalały jęki i wzdychania
zmieniliśmy pozy by zadowolić się obopólnie
wspólnym rytmem tańca rozkoszy...

Czytany: 160 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: