Śnieżka i Śpiący Królewicze



Jakaż ona piękna;
jakaż to ślicznotka...
Całuśne usta
i bioderka zgrabne.
Marzy wciąż,
że Królewicza spotka...
Rzuca wciąż
spojrzenia powabne.

Wyginęli albo też śpią gdzieś
ci wymarzeni.
Dookoła gbury
albo zwykłe chamy...
Gorący pocałunek
niczego tu nie zmieni.
Może więc uzdrowi
całus jakiejś damy?


Oskar Wizard


Czytany: 600 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: