"Śmierć niewidzialna, niesłszalna. Tren I"


Śmierć niewidzialna, niesłyszalna. Tren I

Odejść cichutko, niezauważalnie
przy naszej niby- nie-uwadze.
Odejście duszy jest niesłyszalne.
Anioł śmierci nie zapowiada się wcale.

Śmierć przychodzi po raz ostatni,
mur budując między zmarłymi a żywymi.
Ściskała nas być może ręką bratnią,
a teraz jej powiew się czuje.

Śmierć żywych bierze w tany
i nikt ostatecznie się jej nie wyrwie.
Czasem zabiera, nie patrząc, czy stary,
czy młody jeszcze, ledwie nażył chwilę.

Śmierć jednak nie trwa wiecznie,
bo Chrystus zwyciężył jej oścień.
Czeka nas po niej niebo bezkresne,
do którego każdy może dotrzeć.
                                        16.10.2013 21.00
                                        Dom ŚP dziadzia i ŚP babci przy ul. Granicznej w Siedlcach, pokój pierwszy

Czytany: 103 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: