Urodzinowo...



Przybywa wciąż lat.
Znajome dziewczyny młodnieją, ja się starzeję.
Każda piękna jak kwiat.
Dlatego wciąż z zachwytem się śmieję.

A każdy rok tak bardzo inny...
To jakby osobny rozdział a nawet epoka.
Z natury jestem bardzo rodzinny.
Z charakteru ciekawy, co jeszcze mnie spotka?

Nie liczę godzin ani lat.
Pragnę wciąż wyzwań lecz częściej stabilizacji.
Wciąż zachwyca mnie cały świat.
Marzenia mam piękne, pełne wizualizacji.

Nie wiem, jak każdy, ile czasu mi pozostało...
Każdy dzień zasługuje na to aby był wielki.
Popatrz, nasze niebo znów pojaśniało...
Łap dobry humor i uśmiech wszelki!


Oskar Wizard


Czytany: 398 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: