Królowie życia




Królowie życia w dzień wypłaty...
Bądźmy na szczycie choć jeden dzień.
Od życia wciąż dostajemy baty.
Odsuńmy troski na chwilę w cień.

Chodźmy w to święto do sklepu wielkiego.
Wrzućmy do kosza czego tylko pragniemy.
Zarzućmy głupimi pytaniami sprzedawcę miłego...
Pod koniec miesiąca finansowo polegniemy.

Lecz teraz niech śledzą nas wszystkie kamery.
Porozrzucajmy wszystkie towary w koszach.
Detektyw niech śledzi nas za sklepowej bariery...
Gdy ujrzymy rachunek, wyniosą nas na noszach.

W szpitalu ze zrozumieniem nas potraktują...
Królowie życia tak rachunki odchorowują.


Oskar Wizard


Czytany: 372 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: