Tam gdzie błękitem pachnie ...




Pojechać pobiec lub polecieć
tam gdzie błękitem pachnie co dzień
zieleń się kłania i rozjaśnia
jakby dotykał jej czarodziej

skrzydlaty urok drzemie wszędzie
rozdaje powiew delikatny
słodzi liryka myśli płoche
wiedzie z uśmiechem poprzez lasy

spokój rozgaszcza się w dolinach
trzepocze bielą chmurek grono
balsamem jest krajobraz cały
gdy go do serca przytulono

smak dni się czuje pełną piersią
pieszczotą nawet wiatr tam bywa
ale bez Ciebie, być tam sama
to przecież rzecz jest niemożliwa


Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: