Kiedy zachodem pachną wieczory




Kiedy zachodem pachną wieczory
siadam w to piękno cicho wpatrzona
i pod osłoną myśli najsłodszych
marzę o Twoich ciepłych ramionach.

O tym, jak dobrze siedzieć tuż obok
trzymając w dłoniach dłoń Twoją Miły
i rozkoszować się chwilą cudu
gdy w serca gwiazdy nam się wtopiły.

Za taką jedną chwilę bliskości
oddam kolejne życia godziny
bo będę wiedzieć wtedy na pewno
że sny się moje w radość zmieniły...

Czytany: 192 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: