Nadzieja III.



Nadzieja przychodzi wczesnym porankiem.
Siada cichutko w kąciku twojego pokoju.
Czeka na miły brzęk kawowych filiżanek.
Szuka uśmiechu ust i duszy spokoju.

To taka miła chwila serca wzruszenia.
Potrafi każdą łzę na policzku osuszyć.
Słońce powraca i niebo rozpromienia.
A to, co skamieniało, potrafi znów wzruszyć.

Trzeba wciąż wierzyć, że dobrze będzie...
Z pomocą nadziei radość znów przybędzie.


Oskar Wizard

Czytany: 428 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: