Wieczorze srebrny




Wieczorze srebrny, mgiełką spowity
zaplatasz w myślach płomyki z gwiazd
tak wiele możesz, bo kreślisz szlaki.
Drogę do szczęścia pewnie też znasz...

Wskaż proszę taką - jasną, spokojną,
która swym ciepłem pogłaszcze serce...
Udziel schronienia dla moich bliskich,
bo ja dla siebie, nie pragnę więcej..

Czytany: 210 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: