Mózg
W twierdzy z wapna zamknięty mego mózgu komputer strumień czasu odmierza wolnym serca zegarem
Swoją drogę przemierzam, którą zmieniam w pokutę za me grzechy młodości prosząc Boga o karę
Banknotami w koronie znów zacieram swe ślady i ostrożnie zarządzam kanałami transferu
Jak pożaru w tartaku wciąż obawiam się zdrady i uciekam przed życiem do pamięci papieru
Pieczęć świadka żywego moje myśli podpisze gdy już szlaczkiem dziecinnym w pamiętniku się zmieści
W centymetrach kwadratu odnalazłem swą niszę z nadzieją, że dla kogoś pełne będą treści

Czytany: 169 razy

R E K L A M A

=>