Miasto
W miejską noc rozmytą latarni światłami w sieć obcej dzielnicy pierwsze kroki stawiam
Straszą ciemne zaułki czarnymi oknami, żywego człowieka spotkać się obawiam
Twarz znajomą spotkać pragnę jak powietrza lecz przyjaciół grono zostawiłem w domu
Samotna wycieczka to myśl nie najlepsza – w miejskiej dżungli zaufać nie wolno nikomu
Rozmawiam więc w milczeniu z mym Aniołem Stróżem i proszę go pokornie o szczęśliwy powrót
Przysługę właśnie robię ludziom, którym służę z nadzieją, że lojalność wyjdzie mi na dobre

Czytany: 125 razy

R E K L A M A

=>