Wchodzę cichutko na marzeń stryszek




Wchodzę cichutko na marzeń stryszek,
bo chcę tam schować parę rozterek,
łez, co zawisły na rzęsy końcu,
zamyśleń, westchnień i poniewierek…

Ja wiem, że lepiej zbierać tam skarby
i zamieszkałe po kątach baśnie,
pełne rycerzy, wróżek i elfów
którymi myśli podkarmiam zawsze.

Znajduję stadko osamotnienia,
co się rozpasło na łąkach smutku.
Wtem… zamykają się okiennice
nie chcą przewidzieć przemyśleń skutków.

Czytany: 182 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: