lubię gdy tkliwością głaszczesz




lubię gdy tkliwością głaszczesz
wtedy cicho elfów grono
szmer jasnego zdroju niesie
w rzeczywistość rozbudzoną

napowietrznym hymnem głosi
smaki śpiewne i słowicze
szarość znosi jednym ruchem
unoszonym słońca szlifem.

Czytany: 182 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: