Morskie pocałunki





Bursztynowe fale pieszczą nasze ciała.
Słońca blask zmysły nam rozgrzewa.
Pragnę abyś kochanie wciąż mnie przytulała.
Rozkosz wzniesie nas w okolice nieba.

Spijam miód z ust twych nabrzmiałych.
Wokół krążą wciąż ryby oraz gąbki.
Masz uśmiech tak słodki i wspaniały...
Lubię gdy w ekstazie w szyję wpijasz ząbki.

A gdy sztorm stanie się morza ozdobą...
Na plaży wciąż będę kochał się z tobą.


Oskar Wizard

Czytany: 382 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: