Zjawo, jak latarnia na skale...
Śnie złota i purpury
zjawo jak latarnia na skale
ja nie pragnąłem nie chciałem!

W amoku w głodzie i w szale
wymodliłem twe rysy co mi teraz jak mara
okna pilnują nucąc wieczność zegara

Śnie złota i purpury
zjawo jak latarnia na skale
ja nie pragnąłem nie chciałem!

...co się w głowę wdarłaś jak tajfun
co się naprzykrzasz rozkosznie
ty zniknij! Oszczędź, uratuj
pozostawiając mnie sobie i mnie - starej mej wojnie

ty się Pani ukryj i nie pokazuj na oczy
żebym spokojnie mógł umrzeć w objęciach samotni-nocy
ty pierzchnij z dala ode mnie i dalej
bo cię Pani na amen

pokocham

a dalej...

śnie złota i purpury
zjawo jak latarnia na skale
ja nie pragnąłem nie chciałem...

lecz teraz Pani już dla mnie

ze skały skocz i oszalej...

Czytany: 107 razy

R E K L A M A

=>