Na szlak codzienny...




Lubię aleje skąpane w słońcu
gdy widok kwiatów cieszy me oczy,
bo gdy poczuję muśnięcie wiatru
wiem, że słodyczą dzień chce uraczyć…

Między chwilami szept nieba łapię
złociste blaski nabieram w dłonie.
Wśród trawy szukam szczęśliwych marzeń
tych, co gwiazdami mi się pokłonią.

Życzę i Tobie zapachów, blasku
gdy kroczyć będziesz szlakiem codziennym.
a ciepłe słowa weź też na drogę
by je odmieniać w trybie niezmiennym.

Czytany: 198 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: