Góra Demonów...






spotkamy się
na Górze Tysiąca
Demonów
gdzie ognie namiętności
i nie słychać
kościelnych
dzwonów
zawrzemy pakt
z Diabłem
oddamy rozum
lecz nie
duszę
Anielskie skrzydła
spłoną
popiołem rozkoszy
je przypruszę

wypijemy kilka beczek
przedniego wina
i okowity
skosztujemy mięso
złotego smoka
gdyż jest
smakowity
zróbmy sabat czarownic
niech rozsądek
pochłonie
piekło
złapmy przyjemność
mocno w garść
by nic między palcami
nie przeciekło

niech ciałami
wstrząsną największej
ekstazy
konwulsje
nie będzie jutra
co nas obchodzą
konsekwencje
i reperkursje
tak bardzo
zwłaszcza nad ranem
na brojenie
ochota
wzbiera
dzwoni budzik...
czas do pracy...
szkoda
że to nie jest
niedziela...



Oskar Wizard


Czytany: 1313 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: