i świt bardzo delikatnie...




Trochę smug złotego pyłu
kilka muśnięć różu… bieli
i świt bardzo delikatnie
spojrzeć w oczy się ośmielił…

Przyniósł z sobą lekkość wiatru
ciepło myślom dodał słodkie
- co za tarczę służyć będzie
gdy w przykrościach świat przemoknie…

Chętnie zbierze bukiet marzeń
by za dnia był Ci ozdobą
zaczaruje swoim tchnieniem
i objawi się pogodą…

Wtedy nawet gdy deszcz pada
wsłuchasz się w miarowe dźwięki
co układać znów się będą
w refren znanej już piosenki.

Czytany: 146 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: