Lipiec




Jaśminy pachną na potęgę,
późno zaczęły panowanie,
na skrawku nieba aniołowie
z nadmiaru czasu śpię dziś smacznie.

Zielenią bujną czas obdarza,
czereśnie budzą apetyty,
łąki płomienie maków zdobią,
w słońcu jeziora tafla błyszczy.

Och, lato, jesteś! Radość budzisz.
Ze światłem kielich się nachyla.
Róż okularów niepotrzebny.
Rozkwita uśmiech, marzeń siła.

Czytany: 201 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: