Anielica i Diablewicz






skąd te szatańskie pomysły
Skarbie
by mnie Aniołem
nazywać
że pomiętą aureolkę noszę
skrzydełkami trzepię
lubię grzecznie się
odzywać
gdy mówisz tak
skonsternowany
kopytkami
przebieram
widełkami po różkach
się drapię
i wzrokiem Cię
rozbieram

język
co kształt żmijka ma
oplecie w pasie
dokładnie
Aniołowatość twą
ukazując
gdy diabelska skóra
opadnie
więc może
Diablewiczem jestem
a Ty Anielską
ukrytą naturę
masz
pytania te
znikają bez śladu
gdy mi gorącego
całusa
dasz


Oskar Wizard

Czytany: 927 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: