o zachodzie ... (zauroczona patrzę...)




Zauroczona patrzę i patrzę
przede mną klęka pejzaż spokoju
błękit czaruje. rozświetla słońce
chociaż nadciąga już granat zmroku

Widzę jak w serce kropelka miodu
spada, by czynić powinność rzeczy
i szelest słyszę z pobliskiej trzciny
echo zapytaj, ono nie przeczy

tylko leciutko dźwiga powietrze
falą podobną do pożądania
na skrzydłach ptasich unosi w górę
szepty modlitwy … a może łkania?

Czytany: 158 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: