Gdy wspinam się na palce




Gdy wspinam się na palce
i ażur z liści wieszam
pełen słodyczy koktajl
dla Ciebie słońcem mieszam...

Szarości poprzetykam
tęczową jasną smugą
a pragnę tego bardzo,
by blask ten był na długo...

Czytany: 129 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: