Kot na drzewie




Siedzi skulony kot na drzewie.
Nie udało mu się pogonić psa.
I teraz już sam nie wie…
Jak się zachować ma?

Przed chwilą jeszcze
był noszony na rękach.
Świat cały i staruszki
padały mu do łap.
Pies go pogonił,
jakaż to udręka…
Czy to końca
tyranii kota
znak?

Nieważne, że pazurem
celował w psie oczy…
Myślał przecież,
że królem terenu jest…
Na drzewie zimno
i coraz bardziej się mroczy…
Niechby ten pies
na dole już zdechł!


Oskar Wizard











P.S. 1/ Zdarzenie autentyczne
2/ Żadne ze zwierząt nie ucierpiało,
kot przeszedł na dach po 15 minutach
3/ Wbrew sądom kota teren należy
do mojego psa Faworka


Czytany: 734 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: