Kubek porannej kawy




Podnoszę kubek drżącym ruchem.
Smak pożądania mnie napełnia.
Och, ten znajomy trzepot serca,
przecież to wcale nie marzenia.

To jest realność, jak ten kubek,
niczym aromat snów największy.
Ten pierwszy łyczek czarnej kawy
godzien jest najcieplejszych wierszy.

Czytany: 303 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: