Gdy można




jak się nie zachwycić czarem z progu baśni,
melodią szczęśliwą, którą w sercu słychać,
kiedy kraj dzieciństwa dotyka mych myśli
dobrze jest, gdy można we wspomnieniach czytać

letni woal sukni, w blasku srebrnej smugi
mignął barwą wzruszeń, w źrenicach nakreślił
łuk utkany z tęczy kuszącej iluzji
gdzie radością błyszczą kolczyki czereśni

ciepła bryza szeptu dociera tajemnie
wpisuje mi zapach bzu tego przy drodze
odliczam gwiazdami wróżby przyszłych nocy
pod stopami czuję miękkość rosy w chłodzie

światłocienie grają koncert wszystkich świerszczy
w pościelonych łąkach kobiercem rozkwitłym
otwierając okna z nadzieją na życie
w delikatnych barwach malowanych świtem.

Czytany: 153 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: