Ballady i romanse nocą




Już gwiazdy rozbłysły
na niebie.
Sąsiedzi dawno
poszli spać.
A ja mknę łączem
do ciebie.
Chcę ci całusa
słodkiego zabrać.

Noc taka ciemna,
samotna, cicha...
Marzę o chwili bliskości,
dotyku.
Nawet przechodniów
nigdzie nie słychać...
Czuję mrowienie
jak po lubczyku...

W sieci jest mnóstwo
spragnionych czułości.
Przypomina to nawet
ciał kłębowisko...
Pokaż mi słodkie,
rumiane krągłości.
Za chwilę ekstazy
oddałbym wszystko.

Godzino przeklęta,
bliska poranka!
Gasisz romanse
chwilą szybkiego snu.
Znika już moja
wirtualna kochanka...
Lecz dziś wieczorem
spotkam ją znów.


Oskar Wizard


Czytany: 1459 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: