Łapacz snów





Bezsenna noc,
snują się koszmary.
Na dworze deszcz,
na szybę krople padają .
Ktoś rzucił chyba
bardzo złe czary?
Ponure myśli
wciąż mnie osaczają.

Zawieszam na niebie
łapacza snów.
Deszcz szybko milknie
i cisza powraca…
Pogodne myśli
wracają znów…
Mój umysł
w marzeniach
już się zatraca.

Jak dobrze,
że mam ten amulet
właśnie od ciebie.
Śnić mogę spokojnie
o dobrej przyszłości.
A czasem przytulić cię
w snów pełnym niebie…
Tak blisko jest czasem
do zwykłych radości.


Oskar Wizard


Czytany: 1886 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: