Na bocznicy życia




Zasnęły snem głębokim
lokomotywy stare.
Skończyło się gnanie
w szalonym biegu.
Zgasły silniki
i reflektory ospałe…
Już blisko jest
do złomowania brzegu.

Do ich pociągów
wsiadali ludzie.
Im także życie
lat wiele nabiło.
Upłynął czas
w radości i trudzie.
Minęło wszystko,
jakby się śniło.

A młodość dookoła
na skrzydłach wzlatuje.
Nie wymagajmy
aby zagadkę starości
pojęła.
I lokomotywa i człowiek
zmierzch kiedyś
poczuje.
Czas
aby silnik i dusza
wreszcie odpoczęła.


Oskar Wizard

Czytany: 947 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: