Przesyłam pani uśmiechy




Przesyłam pani uśmiechy
od samego rana.
Pani nie widzi niestety.
Jest pani zadumana.

Przesyłam pani też całusy.
Sam nie wiem dlaczego?
Może serce nieco wzruszy,
widok kogoś sympatycznego?

Kłaniam się też z namaszczeniem.
Szepczę gorące pozdrowienie.
Spotykam się jednak z odrzuceniem.
Czuję więc poranne rozbawienie.


Oskar Wizard


Czytany: 1747 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: