Napirwej dom
To piekło nie natkane, włócz ty jako świnia,
Drugą dziurą wypadnie, wszak to nie nowina.
Ano się garnce tłuką, szczyrbata siekiera,
Wierę nam snadż zgłupieje on chytry przechera,
Co na cudzym rozdymał, przepierując chodził.
Aleś teraz też, diable, tu na prask ugodził,
Ba dzierż ręce w kalecie, abyć nie zaziębły,
Ano się w obu mieszkoch już pustki zalęgły!


Czytany: 1202 razy

R E K L A M A

=>