Napirwej dom
To piekło nie natkane, włócz ty jako świnia,
Drugą dziurą wypadnie, wszak to nie nowina.
Ano się garnce tłuką, szczyrbata siekiera,
Wierę nam snadż zgłupieje on chytry przechera,
Co na cudzym rozdymał, przepierując chodził.
Aleś teraz też, diable, tu na prask ugodził,
Ba dzierż ręce w kalecie, abyć nie zaziębły,
Ano się w obu mieszkoch już pustki zalęgły!


Czytany: 1207 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ