Żałosne ars amandi (1)


Raz pewna pani
Wciąż rozlatana

Dygresja

No chyba koniom
Dałem już siana

Chciała się kochać
Czule namiętnie

Dygresja

Zaraz z oskomy
Zajęczę stęknę

Czasu nie miała
Nawet na chwilę

Chyba swa żałość
Kocem przykryję

Czytany: 130 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: