Na wyspy zielone




Pojadę na wyspy zielone.
Daleko, gdzie trudów nie widać.
Tam ciepłem dotyka dzień każdy,
łagodność brzeg cicho obmywa.

Czas biegnie pomiędzy myślami,
wyrywa z nich marzeń obrazy,
w zachwytach wyszepczeń przybliża
żar uczuć, by je urealnić.

Te wyspy są po to, by nabrać
nadziei, że radość istnieje,
dzień staje się lepszy i milszy,
gdy serca układa strategię,

by progi przekraczać bez obaw,
żyć tak, jakby cudem był świat dziś,
mieć w sercu promieni dostatek,
zapełniać pogodą czas dany.

Czytany: 203 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: