Wierszobranie


Mój wewnętrzny
Materiał wybuchowy
W żadnym wypadku nie może
Wejść w dotyk z zapalnikiem
Podłączonym do słów

***

W skromnej bezżennej kuchni
Liczy się każda minuta
W zależności od sukcesu
Wspomnienia o mamusi
Proszą o przepis na babkę

***

Wiersz pisany odręcznie
jest jak odciski palców.
Jego treść to nasz charakter
więc na marne
jest uciekanie od niego.

***


Jestem z tobą a,
Niebo ściska dłonie, kusi
Pasażerowie z pokładu czytają
Na dnie
Testament - Można się wykupić

***


Obok podnoszą kielich z winem
Wierni, nie wiadomo jak wierni
(po tylu wojnach)
Zmęczeni marszem i bezgłosem
Czekają na zeszły wybuch ziemi


***


Sam na sam z moim błędem
w kunsztownych manierach
jego powtarzania, to w oczach
innych, moja uwielbiana cecha
ich zazdrości.


***


Zmarszczki i szminka
w tym samym kolorze tło
dla rysunku grymasu - to treść
wiersza
na czole


***


Sztuka udawania
to jak przemilczana wygrana
w metaforze z
pieczątką szminki
na moich zmarszczkach


***

Pod pomnikiem Adama kwiat
profesury z Warszawy. Kamery
rejestrują odpoczynek. Goście
odwijają kolorowe kanapki w
oczekiwaniu na chleb powszedni

Czytany: 175 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: