Nie cieszą obłoki


Nie cieszą obłoki sunące błękitem,
blask słońca nie chwyta za serce, gdy zmusza
choroba do łóżka, łykania pigułek
a uśmiech zbyt kruchy, by osiąść na ustach.

O parapet wsparty dzień zagląda w okno
i trzeba mu przyznać kusi mową chwili.
Zapewne jest darem, wzruszeniem chce okryć,
filarem istnienia podtrzymuje siły.

Widzę przytulone anioły na szczęście,
każą zapisywać codziennie te rzeczy,
co dobrem wpłynęły, sprawiły przyjemność,
poradziły w przyszłe dni w zdrowiu uwierzyć.
03.03.2015 r.

Czytany: 119 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: