Nocą




tak chciałoby się
wieczorem
przykryć kołdrą gwiazdy
i wtulić w ich złoto

wyszeptać marzenia

drżącą ręką
przeliczyć grosze
zarobione
za sprzedawanie
duszy i ciała
w pracy

uronić łzę
nad losem
przekornym

a potem

zasnąć w objęciach
nadziei

śnić snem tak głębokim
jak zimowy

nasycić się
westchnieniem
księżycowych ptaków

uwierzyć
że jutro
wstanie nowy
lepszy
świt


Oskar Wizard

Czytany: 2238 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: