Syrenka





Na morskim brzegu
nieśmiało siedzi.
Dziewczyna piękna
jak tęczowe marzenie.
Z ukrycia
innych ludzi śledzi...
Odnajduje
w ich uśmiechu
natchnienie.

Kiedyś kochała
wspaniałego chłopca.
Przychodził
nad brzeg
z kwiatami.
Lecz wciąż
dla niego
była obca...
Gdyż innymi
żyli żywiołami.

On kochał las,
słońce, pola i łąki.
A ona żyje przecież
w morskiej głębinie.
Stało się to wreszcie
przyczyną ich rozłąki...
Jeśli ktoś jej znów
nie pokocha,
to zginie.


Oskar Wizard



Czytany: 4442 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: