ŚMIERĆ MOJA
Śmierć ciągle do mnie przychodzi
w oczach obcych mi ciał
i męczy smutne wciąż myśli,
w głowie żar ogni szał.

Ma pamięć w posoce się topi
w otchłani szaleństwa mego
i krew na dłoniach moich
w smrodzie z ludzkiego ego...

Fiolety w głowie wyrwanej
wraz z duszą mymi rękoma
i twarz dziewczyny nieznanej
co w niemym krzyku już kona...

Kobieta w kadłubie blaszanym,
jej wrzask wiruje w sumieniu,
umiera... moja pomoc czymś marnym,
jej śmierć chodzi w mym cieniu

Horda trupów wciąż się śmieje,
w wspomnieniach smrodem dręczy,
ziarno cichej depresji się sieje
i mi ciąży i męczy i męczy...

eugmar.

Czytany: 274 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ